przygoda w windzie

portret użytkownika Ela Krywko
Ela Krywko
forum: śr., 06/08/2008 - 21:25

zaczęło się tak normalnie .... po naszym środowym zebraniu zamknęłam biurowe drzwi i szybciutko weszłam do windy, gdzie czekało na mnie 6 wspaniałych kociarzy. Ruszyliśmy i nalgle .... coś zgrzytnęło, szarpnęło i zatrzymaliśmy się między pierwszym piętrem a parterem. Godzina 21-sza. Pusty budynek. Duszno, gorąco i ciasno w windzie. Przycisnełam wszystkie możliwe przyciski i ... nic. Tylko wiatraczek na chwilkę zadziałał. I nagle ktoś zarządził,że trzeba zadzwonić na numer telefonu znajdujący się na wywieszce w windzie. Niestety nikt nie odbierał. Na pogotowiu dźwigowym powiedziano nam, że to nie ich rejon. Policja po dokładnym wypytaniu kto dzwoni i skąd (wiadomo .... z windy hehehe), postanowiła zrobić rozpoznanie. Robiło się coraz bardziej ciepło. W końcu ktoś wpadł na pomysł, aby zadzwonić do straży pożarnej. Tam panowie natychmiast postanowili działać. W międzyczasie policja skontaktowała się z pogotowiem dźwigowym i za kilkanascie minut zostalismy oswobodzeni. Pod budynkiem stał na światłach samochód strażacki i przynajmniej 10 strażaków. Cała ulica Warmińska obserwowała akcję ratowania nas z opresji. Nikomu nic się nie stało ..... chyba :P

portret użytkownika Kasia Gliścińska
Kasia Gliścińska
śr., 06/08/2008 - 21:30
Dodajmy, że ratowało nas z ośmiu strażaków i trzech panów "windowych". Duży wóz strazacki stał i migał kogutami:))) Niezła sensacja. Kiedy wyłaziliśmy jedno po drugim któryś z ratowników spytał ile nas tam w końcu jest .
portret użytkownika Ela Krywko
Ela Krywko
śr., 06/08/2008 - 21:31
ha ha ha , ja tez to słyszałam. gdy wychodziliśmy jeden po drugim z windy, to wyglądało to tak, jak niegdyć cyganie z malucha hahahahaha
portret użytkownika Monika Ejsmond
Monika Ejsmond
śr., 06/08/2008 - 22:51
szkoda, że nie można wkleić tu fotki wozu strażackiego, byłby dowód
portret użytkownika Mariusz Plona
Mariusz Plona
czw., 07/08/2008 - 17:53
Tak do tej pory Beata nie moze mi uwierzyć ze winda sie zaciela i sie śmieje ze mnie
portret użytkownika Kasia Gliścińska
Kasia Gliścińska
śr., 13/08/2008 - 19:32

A wyobrażacie sobie fajerwerki w windzie?

portret użytkownika Monika Ejsmond
Monika Ejsmond
śr., 13/08/2008 - 21:18

to by była zbiorowa katapulta...

portret użytkownika Kasia Gliścińska
Kasia Gliścińska
czw., 14/08/2008 - 11:26

wszędzie mięsko....

portret użytkownika Kasia Gliścińska
Kasia Gliścińska
pon., 18/08/2008 - 21:12

Byłam tam dziś....nagle się zatrzymała. Odetchnęłam, kiedy okazało się, że to jednak parter :)

portret użytkownika Ela Krywko
Ela Krywko
wt., 19/08/2008 - 21:33

hahahaha, ja codziennie to przeżywam i ... nie wsiądę do windy bez komórki ;p;p;p

portret użytkownika Anonim
śr., 20/08/2008 - 13:10

A ja juz do tej windy raczej nie wsiade ;) Wole sie przejsc na piechotke ;P

To napisalam ja, Milanorka :)

portret użytkownika Kasia Gliścińska
Kasia Gliścińska
śr., 20/08/2008 - 13:31

może bierzmy ze sobą jakieś napoje, to sie może fajna imprezka rozkręcić :)

portret użytkownika Monika Ejsmond
Monika Ejsmond
czw., 21/08/2008 - 21:58

po co nosić prowiant ze sobą, tam powinien być na stałe jakiś barek i lodówka ;)

portret użytkownika Ela Krywko
Ela Krywko
śr., 02/12/2009 - 14:22

minął rok, barku w windzie nie ma ale i zacina sie jakby rzadziej. Już nie trzeba sie bać :-)